Ballada nie moja

z tomu Dalekie łąki (1935)

O ten Jaś, inny Jaś, w progi stoi, nie wchodzi —
Z wojaczki do dom wrócił, czoła nie rozpogodził.
Chmura nad czołem Wysokiem, czołem sokołem.
Siądźże, Jasiu, między swymi, zamknij wrota na pole.
Coś tam śpiewał rycerskiego, jakieś dziwy zaoczył?
Coś tam pijał za górami, gdzieś zbrojnie koniem toczył?
Wina pewnie junackie, czerwone wina w dzbanach,
Po zamkach nocą zdobyte na obcych kasztelanach.
Wina czerwone, zapach wyśniony w różanym gaju —
Mówże, Jasiniu, mówże kochany? —