Zmartwychwstania

z tomu Strofy o malarstwie (1953)

z wnętrza grobu sceptycznego świata.
To był czas miłości niepodzielnej,
kiedy w Bogu zakochana hołota
klęcząc i leżąc krzyżem:
„Wyżej” wołała „wyżej”
.
Do świętego co uniósł chleb żywota
ponad nawą pełną ciał nieśmiertelnych.
Przyszły wieki, a razem z wiekami
inne sztuki, nienawistne pięknym sztukom.
Szatan w serca się zakradł.
Po muzeach „Ars Sacra”
dziwi dzieci zmęczone nauką
o atomach rozbitych cyframi.